Wprowadzenie minimalnej ceny alkoholu, nadanie samorządom uprawnień do zamykania lokali z wyszynkiem, zamykanie pijanych w areszcie, zapowiedział dziś premier David Cameron - informuje portal IndyMedia.com, przypominając jednocześnie, że kilka lat temu on sam promował napoje alkoholowe.
Brytyjski premier kontynuuje antyalkoholową krucjatę, którą zapowiedział w grudniu ubiegłego roku. W piątek, Cameron odwiedził szpital Royal Victoria na terenie Newcastle, w którym spotkał się personelem medycznym. Podczas spotkania zwrócił uwagę na fakt, że samo tylko leczenie alkoholików, kosztuje publiczną służbę zdrowia prawie trzy miliardy funtów rocznie, co oznacza, że każdy podatnik wyciąga z własnej kieszeni na ten cel 90 funtów rocznie. W ubiegłym roku, blisko 19 tysiącom Brytyjczyków udzielono pomocy medycznej z powodu upojenia alkoholowego, a ponad 200 tysięcy poddano hospitalizacji.
- Gdy spojrzeć na to szerzej, okazuje się, że koszty nadużywania alkoholu są znacznie większe - szacujemy je na 17 miliardów funtów. Musimy to zmienić.
Reformy, jak zapowiedział premier, mają polegać między innymi na wprowadzeniu cen minimalnych na alkohol. Proponowany koszt, to 45 pensów za jednostkę. Odstępstwo od tej ceny, miałoby być surowo karane i to nie tylko odebraniem licencji. Jednak wprowadzenie cen minimalnych, może się nie udać, bowiem przedstawiciele przemysłu alkoholowego już ostrzegli rząd, że odgórne ustalenie takich kosztów będzie nielegalne i naruszy prawo handlowe. Chloe Smith, sekretarz ekonomiczny w Ministerstwie Skarbu oraz Anne Milton, minister zdrowia - również przyznały, że projekt ten może być kwestionowany w sądzie.
Zgodnie z proponowaną ustawą, samorządy lokalne miałby prawo do zamykania lokali gastronomicznych, jeśli okazałoby się, że dochodzi w nich do nadużywania alkoholu, a ponadto policja miałaby obowiązek sprawdzać staranniej, czy sklepach oraz barach sprzedawany jest alkohol pijanym lub nieletnim. Sporo kontrowersji wzbudził także pomysł zamykania pijanych osób w małych kontenerach do wytrzeźwienia (stosuje to policja w niektórych stanach USA). Przewodniczący Police Fedration, Paul McKeever stwierdził, że nie można zamykać osób nietrzeźwych bez stałego monitoringu medycznego, ponieważ zawsze zachodzi zagrożenie utraty życia lub zdrowia.
„The Guardian” informując o antyalkoholowych zapędach premiera wytknął mu, że w 2005 roku był dyrektorem firmy Tiger Tiger, produkującej napoje alkoholowe i sam zachwalał drinki o dwuznacznej nazwie „Pussy”, które można było kupić po 7,99 funta za butelkę. (emi)










