22-letni Ireneusz Bartnowski, który zaprzeczał stawianym mu zarzutom, został uznany przez sąd koronny w Wolverhampton winnym morderstwa pary staruszków.
Jak się okazuje, skazanie Polaka, wcale nie było takie proste. Po trwającym trzy tygodnie procesie, ława przysięgłych złożona z sześciu kobiet i sześciu mężczyzn, obradowała ponad sześć godzin, zanim uznała mężczyznę winnym zbrodni.
„Zero poczucia winy, zero skruchy, zero wyrzutów sumienia, tylko chęć ocalenia własnej skóry i zrzucanie winy na innych. Nie ma w tobie ani krztyny człowieczeństwa. Twoje zło przekracza granice ludzkiego rozumowania. To było morderstwo z zimną krwią. Twoim głównym i jedynym zamiarem było uśmiercenie tej pary. Wiedziałeś, że nie masz żadnego innego wyboru, jak tylko pozbawić ich życia” - to tylko niektóre z gorzkich słów, jakie padły ze strony ławy przysięgłych podczas ogłaszania wyroku.
Przypomnijmy, małżeństwo Włochów, 80-letni Guiseppe Massaro oraz 77-letnia Caterina zostali znalezieni martwi w swoim domu przy Woden Road, Heath Town, Wolverhampton w kwietniu ubiegłego roku. Przebywający w tym czasie u swojej siostry Polak (jej dom znajdował się obok posesji państwa Massaro), włamał się do ich domu 22 kwietnia, kiedy ci robili zakupy w pobliskim sklepie. Powrót Giuseppe i Cateriny, zakłócił mężczyźnie rabunek, dlatego też postanowił zaatakować parę młotkiem i nożem. Po zabiciu swoich ofiar, dokończył to, po co przybył do domu państwa Massaro i zbiegł.
Polak, który nie ma stałego miejsca zamieszkania w Wielkiej Brytanii, będzie mógł ubiegać się o zwolnienie warunkowe po minimum 34 latach odsiadki. (mn)
fot. dreamstime










