Thursday, Aug 28th

Last update08:56:59 AM GMT

Polak odsiedzi pełen wyrok

altAdwokaci Henryka Górskiego, którzy stawali na głowie, by skrócić swojemu klientowi wyrok, ponieśli sromotną porażkę. Ich apelację odrzucił Lord Chief Justice Sir Declan Morgan.

Podczas procesu w roku 2009, 54-letni Polak za znęcanie się nad ranną dziewczyną i jej uduszenie, został przez sędziów jednomyślnie skazany na dożywotnie pozbawienie wolności. Morderstwo Shirley Finlay, której ciało odnaleziono porzucone na parkingu samochodowym w miejscowości Ballymena (hrabstwo Antrim na terenie Irlandii Północnej) we wrześniu 2006 było szeroko opisywane i komentowane w brytyjskich mediach. Półnagie zwłoki 25-letniej dziewczyny, owinięte były w narzutę i związane czarnymi paskami. Sekcja zwłok wykazała nie tylko zgon w wyniku uduszenia, ale także liczne obrażenia szyi, głowy i twarzy. Przed śmiercią Shirley była po prostu bita.
Od samego początku, Henryk Górski, były pracownik zakładu mięsnego utrzymuje, że jest niewinny. Już podczas wcześniejszej rozprawy, jego adwokaci wskazywali, że ich klient został skazany na podstawie szeregu poszlak, a nie konkretnych dowodów świadczących o winie. Ostatnia apelacja mająca na celu skrócenie wyroku Polaka, również opierała się na założeniu, że przedstawiony przez zakład medycyny sądowej materiał dowodowy, mógł zostać skażony (między innymi szara kurtka znaleziona obok ciała ofiary, na której odkryto ślady DNA byłej kochanki Górskiego oraz włosy Shirley znalezione w mieszkaniu Polaka). Obrońcy Górskiego, próbowali także podważyć tezę o tym, iż dziewczyna została zwabiona przez ich klienta do jego mieszkania przy Hill Street.
Koronny dowód w sprawie, jakim są odciski palców Górskiego, znalezione na workach od śmieci, których użył do skrępowania dziewczyny sprawiły, że o skróceniu wyroku nie może być mowy. (kg)

fot. Wikipedia

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com