Thursday, Jul 24th

Last update08:56:59 AM GMT

Warna to słowiańska broń

altRozmowa z Ełką Niagołovą, poetką i prozaikiem, autorką 15 książek w języku bułgarskim, które ukazały się w Polsce, Rosji, na Ukrainie, w Serbii, Macedonii oraz Francji, a także prezesem Słowiańskiej Akademii Literatury i Sztuki oraz redaktorem naczelnym pisma literackiego „Znaki”.

31 marca i 1 kwietnia w Londynie obchodzono Światowy Dzień Poezji UNESCO. Jakie są reperkusje takiego wydarzenia?
- Festiwal w Londynie był miejscem spotkania twórców z Polski, Węgier, Rumunii, Bułgarii, gdzie zrodziły się kreatywne pomysły, które będą konsekwentnie realizowane. Został ustalony plan prac do końca roku. Na przykład idea przetłumaczenia poezji polskiej i opublikowania jej w antologii bułgarskiej. Następnie w listopadzie tego roku, podczas Festiwalu Poezji Słowiańskiej w Warszawie, z udziałem Polaków z Londynu, odbędzie się premiera wspólnego projektu „13 gwiazd na słowiańskim niebie”. Powstał pomysł, aby zorganizować w Bułgarii koncert utalentowanego polskiego saksofonisty i kompozytora Philipa Filipiuka mieszkającego w Londynie. Takie twórcze manifestacje mają miejsce w każdej europejskiej stolicy, dokąd zapraszamy naszych przyjaciół z Londynu i z reszty słowiańskich krajów. Przedstawiciele oddziału londyńskiego są zaproszeni na festiwal „Słowiańska broń” do Warny w Bułgarii. Ważną informacją jest fakt, iż Warna będąc kolebką Akademii Słowiańskiej, kandyduje do miana Europejskiej Stolicy Kultury w 2019 roku. Jest to niezmiernie nobilitujące dla wszystkich oddziałów Akademii z całego świata.

Jak zdefiniować działania Akademii?
- Słowiańska Akademia Literatury i Sztuki to międzynarodowa organizacja, która łączy poetów, pisarzy, muzyków, malarzy i innych artystów. Wszyscy członkowie tej twórczej inteligencji, uznają Słowiańskość nie jako geopolitykę, lecz wspólny pion kulturowy. Słowiańskość zatem jest postrzegana nie jako zakres terytorialny, historyczny, czy językowy, a przede wszystkim - duchowy. Gdyż dziś, w zglobalizowanym świecie, Słowianie przypominają rozłożysty archipelag, staramy się zbierać ich, bez względu na to, gdzie oni mieszkają. Tak czy inaczej - jest to wielka duchowa „energia intelektu”, która stanowi wartość dodaną do skarbca dziejów. Akademia wyznaje zasadę UNESCO konwergencji kultur i działań multidyscyplinarnych poprzez działające struktury w 17 państwach.

Należy zatem uznać Akademię, za organizację chroniącą słowiańskie źródła kulturowe przy stwarzaniu przestrzeni na wymianę intelektualną?
- Jako prezes oraz przedstawiciel Słowiańskiej Akademii w Bułgarii, na zaproszenie PoEzji Londyn, uczestniczyłam w obchodach Światowego Dnia Poezji UNESCO w Londynie. Występujący na festiwalu artyści, wywodzili się z wielu krajów słowiańskich, a polska społeczność jest w UK najliczniejszą. Stąd zarząd Akademii w marcu zwołał wotum zaufania i mianował Adama Siemieńczyka i Martę Brassart koordynatorami Akademii w Anglii. Ta dwójka pokazała, że można im zaufać. Praca nad scalaniem kultur i rozpowszechnianiem jej w emigracyjnych warunkach jest trudna. Istnieje jednak „słowiański” imperatyw budowania wspólnego duchowego domu przy kolektywnym zaangażowaniu autorów ze wszystkich diaspor: polskiej, bułgarskiej, rosyjskiej, ukraińskiej, by połączyć Słowian mieszkających w Londynie i w Wielkiej Brytanii. Będąc razem, jesteśmy silniejsi. Mamy wiele do zrobienia w zakresie kulturowego „uzdrawiania” naszego świata!

Rozmawiał: LL

fot. Ełka Niagołova - Archiwum prywatne

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com