Thursday, May 17th

Last update05:21:36 PM GMT

Duchowa misja Sławka

altHammersmith, to jedna z najbardziej polskich dzielnic Londynu, tu znajduje się słynny POSK, ale za kilka tygodni, ma szansę pojawić się kolejny rodzimy ośrodek kulturalny, a wszystko dzięki polskim i brytyjskim baptystom…

Sławka Bednarskiego poznałem ponad cztery lata temu. Pracowałem wówczas dla jednego z  polonijnych magazynów. On zaś był rysownikiem. Nasze drogi rozeszły się po kilku miesiącach. Spotkałem go jakiś czas temu, na jednej z wystaw i wtedy właśnie powiedział mi o pewnym nowym projekcie.
- Budujemy salę teatralną, również z myślą o wystawach, wieczorach poetyckich i innych wydarzeniach artystycznych - oznajmił. Byłem ciekaw, gdzie. Okazało się, że na Hammersmith. - Będziesz miał czas, to zajrzyj.
Zrobiłem to dopiero, po kilku tygodniach. Byłem nieźle zaskoczony, bo zamiast teatru zobaczyłem… kościół. - To część mojej misji - powiedział, widząc mój pytający wzrok.
W Polsce kościoły, to  miejsca głównie kultu religijnego, ale w Anglii wygląda to zupełnie inaczej. Zdawać by się mogło, że hierarchia kościołów reformowanych pozwala kierującym parafiami pastorom na dużo większą swobodę, niż twarda - by nie rzec skostniała - forma organizacji kościołów katolickich. Pastor jest tu prawdziwym gospodarzem prowadzonego przez siebie zboru i głównym animatorem duchowego życia wierzących.   Generalizowanie, jakoby w całej Anglii kościoły świeciły pustkami, będzie sporym nadużyciem. Przy Ravenscourt Park, wiernych akurat nie tylko nie brakuje, ale ich liczba się powiększa, a skoro tak się dzieje, to trzeba było pomyśleć o rozbudowie obiektu. Jaka jest jej skala mogłem się przekonać dopiero, po wysłuchaniu opowieści Sławka:
- Baptyści mieli swoją parafię w Ravenscourt od dawna, teraz na jej miejscu stoi POSK. Darren, nasz pastor, wspominał mi, że gdy przeniósł się tutaj z Greenford, obejmując lokalną parafię, zastał jedynie stary, odrapany budynek. Postanowił to zmienić i zbudować coś, co rzeczywiście będzie przyciągać ludzi.
Nawet pobieżny spacer po budynku daje orientację, jaki ogrom pracy włożono, by kościół stał się centrum życia kulturalnego lokalnej społeczności. Sala teatralna jeszcze nie jest wykończona, ale już za kilka tygodni będą krzesła, oświetlenie, wytłumione ściany, system nagłośnieniowy i konsola w reżyserce. A na piętrze mamy sale, w których odbywają się zajęcia dla dzieci i młodzieży, stół do ping-ponga, piłkarzyki, biblioteczka. Toalety, prysznice…
Wszystko ładnie, pięknie, ale byłem ciekaw, co wspólnego mają baptyści z Polakami z Hammersmith.  - To właśnie misja, o której ci mówiłem - odpowiada Sławek i snuje historię o tym, jak 20 lat temu się nawrócił, jak splot pewnych, związanych z tym okoliczności sprawił, że znalazł się w Londynie i o tym, jak niedawno powierzono mu zorganizowanie polskiej misji baptystycznej w UK. Żona Sławka ma wykształcenie teologiczne, on zaś wieloletnie doświadczenie w pracy parafialnej. Gdy przybyli do Wielkiej Brytanii prowadzić swoją misję ewangelizacyjną, musieli przede wszystkim znaleźć odpowiednią parafię. Zrządzeniem losu trafili na  Hammersmith, gdzie naszych rodaków jest wyjątkowo dużo. Okazało się również, że tutejsi baptyści i pastor są bardzo otwarci na współpracę z innymi. Szybko znaleźli wspólny język - Sławek artysta, rysownik satyryczny dobrze znany z publikacji w prasie, amator ostrej muzyki rockowej, a  Darren - oprócz obowiązków duszpasterskich, zajmuje się dziennikarstwem, pisuje do brytyjskich magazynów muzycznych, przyjaźni się z wieloma gwiazdami estrady.
Obaj są wielkimi miłośnikami Szekspira i dzięki temu zrodził się pomysł organizowania przedstawień i dramaturgicznego edukowania młodzieży, a co za tym idzie, konieczność wybudowania sali teatralnej. Darren zetknął się z Polakami zanim jeszcze poznał Sławka. Niestety kojarzyliśmy mu się nie najlepiej, bo ze słynną „ścianą płaczu” pod POSK-iem, gdzie wielu naszych  rodaków wystawało w oczekiwaniu na ofertę pracy, a teren kościoła służył im, co tu dużo mówić - za toaletę. Na szczęście ową nieszczęsną „ścianę” zlikwidowano i wszystko się zmieniło. Gdy Sławek rozpoczął swoją pracę na rzecz parafii, Polacy zaczęli być częstszymi gośćmi w kościele, a cel owych wizyt był już wyłącznie duchowy. Plany Sławka, to: koncerty, wystawy, wieczory literackie, spektakle teatralne i promowanie polskich artystów. Nie czeka na zakończenie prac budowlanych. Już teraz, na własną rękę, nawiązuje kontakty z ludźmi sztuki, tymi z UK i tymi z Polski. Tak więc za kilka miesięcy możemy się spodziewać kolejnego miejsca, w którym będziemy się mogli posilić się szeroko rozumianą, duchową strawą. Więcej informacji na ravenscourtbaptist.com/sekcja-polska.

Alex Sławiński

fot. pastor Darren Hirst (z lewej) i Sławek Bednarski, autor: Alex Sławiński

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.