Poproszę jeden na papieża, czyli opłata za msze w UK
Wszyscy ci, którzy chcą zobaczyć Benedykta XVI podczas jego wizyty w Wielkiej Brytanii i wziąć udział we mszy odprawionej przez niego, będą musieli zapłacić za bilet – podały media włoskie.
Opłata za wejście na czuwanie modlitewne, które odbędzie się w londyńskim Hyde Parku 18 września, ma wynosić 10 funtów. Udział we mszy beatyfikacyjnej kardynała Johna Henry’ego Newmana 19 września kosztować będzie aż 25 funtów. To decyzja bezprecedensowa, nigdy wcześniej nie pobierano żadnych opłat za udział w uroczystościach religijnych z udziałem Jana Pawła II i Benedykta XVI. Dotychczas praktyką było to, że podczas papieskich pielgrzymek ostrzegano wiernych, by nie dawali się oszukać przez fałszywych sprzedawców nieprawdziwych biletów, gdyż wstęp na nabożeństwa jest bezpłatny.
Tym razem jednak, brytyjscy organizatorzy państwowej wizyty papieża w dniach 16-19 września, wprowadzili takie opłaty, ponieważ organizacja tej pielgrzymki pochłonęła ogromne nakłady pieniężne.
- Po raz pierwszy Jan Paweł II był w Polsce w 1979 roku. Podczas mszy, w której również ja brałam udział, nastrój był podniosły, ludzie byli wzruszeni tym, że mogą uczestniczyć we mszy którą celebrował papież Polak. Nikt, nawet nasze władze wówczas komunistyczne, nie żądał żadnych opłat od wiernych. Bo na msze ludzie przychodzą się modlić i jeżeli jeszcze za to trzeba będzie płacić, to co zrobią ci biedni? W ten sposób po prostu Kościół pozbywa się wiernych – mówi Alicja mieszkająca w Londynie.
W związku z burzą protestów, jakie wśród wiernych wywołała informacja o tym, że wstęp na msze podczas wizyty Benedykta XVI w Wielkiej Brytanii we wrześniu będzie płatny, rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi wyjaśnił, że opłaty te to „datek”.
- Uważam za skandaliczną decyzję pobierania opłat za msze papieskie w UK. Kto to wymyślił? Czy Kościół nie jest w stanie sam opłacić tego typu podroży papieskich? Brakuje tylko tego, że jeżeli ktoś będzie chciał iść na mszę do kościoła, to będzie musiał kupować bilet wstępu, jak w kinie – stwierdza Katarzyna z Birmingham.
Watykański rzecznik, cytowany przez włoską prasę, podkreślił, że nie będzie to jednak „bilet wstępu”. „Kto nie będzie mógł sobie na to pozwolić, może nie płacić” - dodał ks. Lombardi. Jak będzie w praktyce zobaczymy we wrześniu.
Justyna Rosłon





