To już postanowione - Włochy zmierzają znieść ulgi podatkowe dla Kościoła katolickiego, ma to przynieść budżetowi państwa miliardowe oszczędności. Innym powodem ich zniesienia jest to, że są niezgodne z unijnym prawem. Wśród polityków nie brakuje też opinii, że Kościół będzie musiał zwrócić bezprawnie uzyskane pieniądze - informuje „The Independent”.
Specjalne ulgi dla Kościoła, wprowadzone przez rząd Berlusconiego w 2005 roku od początku budziły wiele kontrowersji wśród ugrupowań opozycyjnych. Likwidację ulg zapowiedział obecny premier Włoch - Mario Motti. Z ulg korzystały katolickie organizacje społeczne, które dzięki wprowadzonym siedem lat temu przepisom, były zwolnione z części podatków od nieruchomości. Objętych nimi było 100 tysięcy budynków, w tym 8779 szkół, 26300 kościołów i parafii oraz 4714 klinik i szpitali. Z różnych wyliczeń wynika, że z tytułu ulg, Kościół oszczędzał rocznie od 600 milionów do 2 miliardów euro. Watykan jednak zaprzecza. Rzecznik Konferencji Episkopatu Włoch, prałat Domenico Pompi twierdzi, że Kościół zyskiwał rocznie jedynie 100 milionów euro rocznie.
Zdaniem Komisji Europejskiej te zwolnienia podatkowe łamią unijne prawo w przepisach dotyczących udzielania pomocy publicznej. Premier Włoch zapowiedział, że związku z tym Kościół znów będzie musiał je płacić. Na początku marca wyruszą w teren inspektorzy skarbowi, którzy sprawdzą, które obiekty wykorzystywano do celów religijnych, a które nie.
- Uważamy, że Kościół powinien zapłacić podatek również za poprzednie lata - powiedział dziennikowi „Corierre della Serra”, Mario Staderini lider Włoskich Radykałów. (emi)
fot. AS