Miniona niedziela była ostatnim dniem lekkoatletycznych Mistrzostw Europy w Barcelonie. Dzień ten był dla Polski bardzo szczęśliwy, przyniósł bowiem kolejne medale naszej reprezentacji. Najpierw w sztafecie 4x100 metrów brąz zdobyły nasze dziewczyny, a niespełna godzinę później mieliśmy złoto. Dokonał tego Piotr Małachowski, który tego dnia rzucił dyskiem najdalej. Cały plon mistrzostw w Barcelonie to dziewięć medali: dwa złote, dwa srebrne i pięć brązowych.
Miło było popatrzeć na naszą młodą sztafetę: 22-letnią Marikę Popowicz, 29-letnią Darię Korczyńską, 24-letnią Martę Jeschke i 21-letnią Weronikę Wedler. Pobiegły wspaniale, przez chwilę nawet prowadziły, ale zabrakło doświadczenia, żeby pokonać dłużej trenujące ze sobą Francuzki, czy Ukrainki, które wygrały sztafetę 4x100. Warto jednak odnotować, że Polki pobiły rekord Polski.
Dyskobol Piotr Małachowski zdobył dla Polski drugi złoty medal mistrzostw Europy, pokonując po drodze jedynego liczącego się rywala - Niemca Roberta Hartinga, czyli tego, który rok temu w ostatniej próbie odebrał Polakowi tytuł mistrza świata w Berlinie.
W innych konkurencjach, jakie odbyły się tego dnia na stadionie, nie zdobyliśmy już więcej medali, ale zdobyliśmy kilka wysoko punktowanych miejsc: sztafety 4x100 i 4x400 mężczyzn zajęły piąte miejsca, podobnie jak Tomasz Szymkowiak na 3000 m z przeszkodami. Szkoda, że żadna z nich nie zdobyła przynajmniej brązu, a szanse były, bo biegli dobrze – między naszymi biegaczami a zwycięzcami nie było znaczącej różnicy w czasie. Optymistyczne jest jednak to, że nasza reprezentacja lekkoatletyczna jest młoda, więc będzie miała jeszcze niejedną okazję, by osiągnąć jeszcze lepsze wyniki.
(jm)
Lekkoatleci przywieźli z Barcelony 9 medali
- piątek, 06 sierpnia 2010 00:00
- Sekcja: Wiadomości -
- Sport










