Thursday, May 17th

Last update01:39:08 PM GMT

Cud w Londynie, Wisła gra dalej!

altWisła Kraków potrzebowała cudu, by wejść do dalszej fazy rozgrywek Ligi Europejskiej i cud się wydarzył. Zespół ten, gra nadal po zwycięskim meczu z Twente Enschede, a pewny siebie Fulham Londyn, znalazł się za burtą…

Niesamowite… Yyy…, ale jak to się właściwie mogło wydarzyć? Serio, co się właściwie stało? - dziwił się komentator BBC, kiedy Fulham prowadząc na własnym boisku 2:0 z duńskim klubem Odense, dał sobie strzelić dwie bramki. A było się czemu dziwić, bo nikt się nie spodziewał takiego obrotu sprawy. Jedynie zawodnicy Wisły i jej kibice wierzyli, że Fulham może odpaść.
Sytuacja była następująca: zagrożona spadkiem Wisła, musiała nie tylko wygrać z holenderskim klubem Twente Enschede, lecz również liczyć na to, że Odense przynajmniej zremisuje z londyńskim Fulham. I oto „Biała Gwiazda” gra dalej dzięki zwycięstwu 2:1 z Twente i remisie 2:2 w meczu Fulham z Odense. Ów cud poprzedzony był niezłym thrillerem - decydujący o awansie mistrzów Polski gol, padł już po zakończeniu starcia w Krakowie, w ostatniej sekundzie spotkania w Londynie!
- Tylko cud może nas uratować, ale cuda się przecież zdarzają. Jeśli mamy choćby jeden procent szans, musimy wierzyć, że się uda - mówił przed spotkaniem Ivica Iliev, pomocnik Wisły.
Po golu Łukasza Garguły z 12. minuty „Biała Gwiazda” prowadziła z Holendrami 1:0 i serca wiślaków wypełniły się nieśmiałą nadzieją. Ta jednak została brutalnie zgaszona przez graczy Fulham, którzy między 27. a 31. minutą strzelili dwa gole i prowadzili 2:0. Na dodatek, po ślicznym trafieniu przewrotką de Jonga, Twente wyrównało na 1:1. Sytuacja wydawała się beznadziejna…
Wszystko zaczęło się od gola Cwetana Genkowa na samym początku drugiej połowy. Wisła prowadziła 2:1, ale wciąż była potwornie daleko od awansu. Promyczek nadziei zaświecił w 64. minucie. Andreasen strzelił gola dla Odense i w Londynie było już tylko 1:2. Tyle, że piłkarze Fulham spokojnie kontrolowali sytuację na boisku.
93. minuta spotkania w Krakowie. Mecz kończy się zwycięstwem Wisły 2:1. W Londynie spotkanie trwa dalej. Piłkarze Fulham leniwie rozgrywają piłkę albo rozbijają niemrawe ataki Odense. I nagle szok!
Po dalekiej wrzutce w pole karne londyńczyków, ciemnoskóry Djilby Fall wyskakuje wysoko i pakuje głową piłkę do siatki. 2:2 i Wisła ma awans, a Fulham wypada z rozgrywek. Niejeden nie mógł uwierzyć własnym oczom!

***

Dzień później, kolejny mecz w Lidze Europejskiej i kolejna polska drużyna - Legia Warszawa. Tym razem zespół z Łazienkowskiej grał na wyjeździe z izraelskim Hapoelem Tel-Aviv, a stawką spotkania była przysłowiowa „czapka gruszek”, bo Legia już wcześniej zapewniła sobie wejście do dalszej fazy rozgrywek LE i mogła mecz w Tel Avivie nawet przegrać, co zresztą uczyniła dając sobie strzelić dwa gole i zostawiając po swojej stronie puste konto.
- Zagramy bez presji. Może nie na luzie, ale na wielkim spokoju - zapowiadał Miroslav Radović.
I rzeczywiście dotrzymali słowa. Efektem była przegrana, choć przyznać trzeba, że legioniści grali ambitnie, a momentami bardzo dobrze i zasłużyli przynajmniej na jedną bramkę.
Od pierwszej minuty wystąpili między innymi Choto, Rzeźniczak i 20-letni Łukasik, ale to Legia stwarzała sytuacje i kontrolowała grę. Spokój skończył się w 33. minucie. Choto niepotrzebnie faulował Gordana, a wolnego wykorzystał Toama. Bez winy przy golu nie był Wojciech Skaba, zastępujący pauzującego za czerwoną kartkę Dusana Kuciaka. Polak źle się ustawił.
- Gdy bramkarz długo nie gra, może podjąć błędne decyzje. Trudno za ten wynik winić jednak tylko Wojtka - mówił po meczu trener Maciej Skorża, dziennikarzowi Polsatu.
Gdy z boiska wyleciał Shish, wydawało się, że warszawianie powalczą chociaż o remis. Nic z tego. Dogodne sytuacje zmarnowali Maciej Rybus i Radović, a gdy Yadin wykorzystał bierność Rzeźniczaka i wpakował piłkę do bramki, jasne stało się, że to koniec.
- Zabrakło nam zimnej krwi, bo spokojnie mogliśmy strzelić chociaż gola. Jestem rozczarowany, więc mimo iż mamy awans, nie uśmiecham się - dodał Skorża. (jj)

Tabela grupy C

1. PSV Eindhoven    6  16  13- 5 - awans
2. Legia Warszawa    6   9   7- 9 - awans
3. Hapoel Tel-Awiw    6   7  10- 9
4. Rapid Bukareszt    6   3   5-12


Tabela grupy K

1. Twente Enschede    6 4 1 1 14:7 13 - awans
2. Wisła Kraków 6 3 0 3 8:13 9 - awans
3. FC Fulham 6 2 2 2 9:6 8
4. Odense BK 6 1 1 4 9:14 4

fot. Maciej Rybus - Wikipedia

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.