„Nie zaprzestaniemy naszej działalności dotąd, aż posiadanie niewielkich ilości marihuany nie stanie się legalne” - powiedział do zgromadzonych przed Sejmem uczestników wiecu, lider Ruchu Palikota i sam uraczył się podanym mu skrętem.
„Sadzić, palić, zalegalizować!” - skandowali zgromadzeni przed Sejmem uczestnicy manifestacji, domagając się legalizacji marihuany. Zanim do niej doszło policja zatrzymała trzy osoby. Wśród demonstrantów, w większości przedstawicieli Stowarzyszenia Wolnych Konopi, pojawił się Janusz Palikot oraz Janusz Korwin-Mikke prezes Kongresu Nowej Prawicy.
„Jeśli ktoś chce sobie wziąć lekarstwo, tytoń, albo marychę czy wódkę - to jest jego sprawa - chcącemu nie dzieje się krzywda i o tym trzeba pamiętać” - mówił Korwin-Mikke do zebranych, odmówił jednak zapalenia skręta, którym częstował go jeden z uczestników manifestacji. „Bucha” wziął za to Janusz Palikot, co zostało przyjęte z aplauzem.
Trzy osoby, które zostały zatrzymane w okolicach Sejmu na kilkanaście minut przed demonstracją zostały po przesłuchaniu zwolnione. Zabezpieczono 115 torebek zawierających „susz roślinny” - jeśli analiza laboratoryjna wykaże, iż była to marihuana, osobom tym zostaną postawione zarzuty. (mm)
Obejrzyj nagranie:
Janusz Palikot na manifestacji Wolnych Konopi pod Sejmem










