Nie tylko prezydent Bronisław Komorowski, premier Donald Tusk, czy władze Krakowa oddały ostatni hołd zmarłej przed kilkoma dniami „Wielkiej Damie Poezji”. Uczynili to także przyjaciele Wisławy Szymborskiej oraz setki Polaków...
Zgodnie z życzeniem noblistki, cała ceremonia miała charakter świecki. Urna z prochami poetki została przeniesiona z Domu Pożegnań, główną aleją krakowskiego cmentarza Rakowieckiego do rodzinnego grobowca. Kiedy wybiła godzina 12:00, zamiast hymnu z wieży Mariackiej, rozbrzmiały dźwięki utworu „Nic dwa razy się nie zdarza”.
„Jej śmierć jest ogromną stratą dla nas wszystkich, dla wielu z nas pozostanie ona człowiekiem wielkiej skromności i niezwykłego ciepła, jakie otacza ludzi dobrych i mądrych” - mówił o zmarłej mistrz ceremonii Andrzej Seweryn.
Ciepłych słów nie szczędził także Bronisław Komorowski, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, a także poeta i eseista Adam Zagajewski oraz sekretarz Szymborskiej Michał Rusinek. Poetkę pożegnał także jej ulubiony utwór, „Black Coffee” Elli Fitzgerald...
Czytaj więcej:
Wisława Szymborska nie żyje
Żenująca wpadka Nowickiej
fot. Wikipedia










