HOME ::: WIADOMOŚCI ::: Polacy w Uk ::: Marketing nie lubi rutyny


Marketing nie lubi rutyny

Rozmowa z Tomaszem Dylem, jednym z najmłodszych polskich marketingowców na Wyspach, właścicielem agencji „tomaszdyl PR” w Southampton.

Co skłoniło pana do przyjazdu do Wielkiej Brytanii?
Powodów do przyjazdu było wiele, jednak ten najważniejszy to po prostu chęć przeżycia nowej przygody, a zarazem możliwość nauczenia się języka angielskiego od podstaw, od rodowitych Brytyjczyków.

I co było później?
Rozpocząłem naukę w jednej z lokalnych szkół, a w międzyczasie zacząłem pracę jako doradca ds. marketingu i PR w Polskiej Księgarni FONT oraz jako przedstawiciel reklamowy w polonijnym tygodniku Polski Kurier – The Polish Courier. 
Wierzył pan w powodzenie tego przedsięwzięcia?
Od samego początku nie miałem wątpliwości, że ten pomysł wypali i całe przedsięwzięcie zakończy się sukcesem. Przez pierwsze kilka miesięcy koncentrowaliśmy się raczej na promowaniu polskich firm, które próbowały przebić się na brytyjski rynek, ale to się szybko zmieniło, bo po pierwszych sukcesach zamarzyło mi się wypłynięcie na szersze wody. I znów się udało.

I jak już pan wypłynął na te szersze wody, to dokąd dopłynął?
Myślę, że we właściwym kierunku. Najlepiej chyba świadczą o tym firmy, z którymi obecnie współpracujemy. To czołowe marki, takie jak: Specsavers - sieć salonów optycznych, Western Union - międzynarodowy lider transferów pieniężnych, A-Plan Insurance - broker ubezpieczeniowy, Soho Gyms London - sieć siłowni na terenie Londynu, AIG - ubezpieczenia na życie czy Colgate - producent past do zębów. Ale nie oznacza to, że zaprzestałem współpracy z polskimi firmami, bo wśród naszyuch klientów są m.in. Polska Księgarnia FONT oraz PKO BP.

Z jakiegoż to powodu klienci się tak do was garną? Przecież na Wyspach takich agencji są setki, jeśli nie tysiące.
Prawda, iż rynek reklamowy jest dość oblegany przez różnego rodzaju agencje. Nas wyróżnia fakt, iż pracujemy ciężko by zadowolić każdego klienta. Poza tym staramy się, aby każda kampania była inna od poprzedniej. Zależy nam, żeby było oryginalnie.
Jednym z przykładów może być kampania poprzedzająca święta Bożego Narodzenia, zlecona nam przez Western Union. W jej ramach zorganizowano liczne spotkania dzieci z Mikołajem... żółtym, a nie czerwono-białym. Dzieci, które przychodziły na te spotkania, były naprawdę mile zaskoczone widokiem Mikołaja w tak „niestandardowym” kolorze i zaintrygowane tą niezwykłością  bawiły się chętniej, niż z tradycyjnym.

A oprócz „żółtych mikołajów”?
Od samego początku swojego istnienia agencja raz do roku organizuje Dzień Otwarty dla Polonii. Jest to impreza o charakterze informacyjno-edukacyjnym. W tym dniu odwiedzający mogą skorzystać z darmowych porad, udzielanych bezpłatnie przez przedstawicieli kilkunastu przedsiębiorstw, w tym specjalistów od  prawa pracy, ubezpieczeń, kredytów mieszkaniowych, oraz przedstawicieli szkół językowych. Właśnie rozpoczęliśmy pracę nad programem kolejnego dnia i niebawem podamy dokładną  informację: co, gdzie, jak i kiedy.
Wachlarz naszych usług jest bardzo szeroki, robimy praktycznie wszystko - począwszy od promotorów rozdających ulotki czy też innych materiałów reklamowych,  przez promo bike (rower reklamowy) oraz promotorów ubranych w tablice reklamowe, merchandising (pozycjonowanie produktów czy ustawianie stojaków na sklepowych półkach), aż po akcje specjalne,  przy których wykorzystywane są centra handlowe, festiwale, bądź specjalnie zaprojektowane pojazdy.

W ofercie firmy znajduje się także wszelkiego rodzaju druk: ulotek, wizytówek (aż po design) jak i zakup powierzchni reklamowych na nośnikach zewnętrznych typu billboard, na przystankach komunikacji miejskiej czy autobusach.

A kto to wszystko wymyśla?
Wymyślaniem projektów, jak i ich planowaniem, w większości zajmuję się sam lub przy asyście moich współpracowników. Zatrudniamy pokaźne grono Brytyjczyków z wieloletnim doświadczeniem w sektorze promocji, public relations i marketingu. Nasi promotorzy to przedstawiciele kilkunastu krajów, w tym także kilkunastu Polaków. Każdy z nich wnosi do naszych projektów coś oryginalnego i świeżego.

W latach 2008-2009 Tomasz Dyl był nominowany do tytułu Freelancer of the Year, przyznawanego przez Xchange Team, agencję pośrednictwa pracy specjalizującą się w PR oraz marketingu. 

Z Tomaszem Dylem rozmawiał Janusz Młynarski
fot. www.tomaszdylpr.com

Komentarze (0)
Napisz komentarz
Twoje dane kontaktowe:
Komentarz:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img]   
:D:angry::angry-red::evil::idea::love::x:no-comments::ooo::pirate::?::(
:sleep::););)):0
Bezpieczeństwo
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
VIDEO
Czy Bronisław Komorowski będzie dobrym prezydentem?