Na reformie zasiłków najwięcej stracą najbiedniejsi

Według badań przeprowadzonych przez gazetę The Independent reformy zasiłków przeprowadzane przez obecny rząd Wielkiej Brytanii uderzą przede wszystkim w najuboższą grupę ludzi.
The Resolution Foundation obliczyła, że wprowadzenie w życie w październiku przyszłego roku reformy zasiłków sprawi, że przeciętna rodzina straci rocznie 614 funtów. Jeszcze gorzej będzie z rodzinami, których zarobki notowane są w tabeli dochodów, jako najniższe. Tego typu gospodarstwo domowe pozbędą się dodatkowych 844 funtów rocznie. Zmiany te wynikają z uzależnieniem wysokości zasiłków od wskaźnika cen detalicznych (CDI).

Fundacja podkreśla, że zmiany w systemie benefitów mogą przynieść rządowi nawet 5 miliardów funtów oszczędności rocznie. Co więcej, ponad 89 proc. zysków dostarczać będą cięcia u rodzin znajdujących się w dolnej części tabeli zysków. W tym 59 proc. wpłynie od rodzin z dziećmi. Oznacza to, że gospodarstwa domowe z niską i średnią pensją pokryją połowę oszczędności, chociaż stanowią zaledwie jedną trzecią ludność czynnej zawodowo.
Flagowa reforma, Iaina Duncana Smitha, ministra pracy i emerytur w rządzie Davida Camerona, budzi wiele zastrzeżeń również w szeregach jego własnej partii. Zmiany miały ograniczyć biurokrację jednak ministrowie obawiają się, czy nie spowodują zbytniego chaosu. „Nie chcemy powtórki z NHS ” mówią anonimowi współpracownicy Smitha. Tymczasem rząd odpiera zarzuty i tłumaczy – Dzięki uniwersalnemu systemowi ponad 2.8 m gospodarstw domowych dostanie wyższy zasiłek. Nowe zasady zapobiegną unikania pracy przez osoby zdolne do jej podjęcia. Pozwoli to nam wyrwać z biedy około 900 tyś dzieci i dorosłych.
tłum. op