Friday, Dec 19th

Last update08:56:59 AM GMT

Jak przebiega adaptacja kulturowa?

altOdnajdywanie swojego miejsca w nowym kraju to pewien proces. Przebiega on różnie dla różnych osób, w zależności od miejsca, w które trafimy i od naszych własnych cech. O tym, rozmawialiśmy już wcześniej. Jednak adaptowanie się do nowej kultury ma też kilka stałych elementów...

Pierwsze miesiące lub tygodnie nazywane są fazą „miesiąca miodowego”. Z jednej strony towarzyszy nam podekscytowanie, zaciekawienie wszystkim, co nowe. Przyjeżdżamy z naszymi planami, marzeniami, nawiązujemy nowe znajomości, poznajemy nowe miejsca. Z drugiej strony, towarzyszą nam obawy i pewna trema z cyklu - „czy sobie poradzę?”, „jak to będzie?” Podobnie, jak w pierwszym okresie małżeństwa. Jest to czas, w którym jesteśmy bardzo otwarci na nową wiedzę, mnóstwo się uczymy, poszukujemy informacji. Nabywamy także wielu nowych umiejętności. W tym czasie, formułują się też nasze bardziej realistyczne oczekiwania, co do przyszłości. Nie są to już tylko marzenia. Oceniamy możliwości, jakie mamy. Tworzymy plan działania. Jest to czas, w którym wiele nowych znajomości odbieramy jako pozytywne i inspirujące. Czasem nawet zbyt naiwnie. Jest to również okres ogromnych zmian w naszym sposobie nawiązywania kontaktu z otoczeniem. Wiele osób przeżywa pierwszy szok językowy - „w szkole byłem dobry z angielskiego, dlaczego oni tutaj mówią inaczej niż nauczycielka?”, potem jednak podejmują śmiałą próbę zapytania o coś na ulicy „prawdziwego Anglika” i okazuje się... że potrafią się porozumieć. Wiele sytuacji postrzeganych jest jako „nowe możliwości”, „nowe okazje”. Wzrasta nasz poziom motywacji, jesteśmy nieco „odurzeni”. Ta pierwsza faza, trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy. Jednak prędzej czy później, stajemy przed szeregiem problemów, które musimy rozwiązać. Rozpoczyna się kolejny etap.

Faza druga, to faza właściwego szoku. Przybysze przeżywają rozczarowanie, co do niektórych własnych oczekiwań, dostrzegają, że nie rozumieją logiki postępowania niektórych ludzi, przyczynowo-skutkowych ciągów wydarzeń. Nie znają niektórych zwyczajów lub praw i w związku z tym mogą mieć kłopoty. Może się okazać, że choćby w nowej pracy nie rozumiemy niektórych komunikatów i „kodów kulturowych”, decyzje przełożonego wydają się niejasne i nieuzasadnione, a pretensje współpracowników niezrozumiałe. Pojawia się uczucie dezorientacji, problemy w kontaktach. U poszczególnych emigrantów w różnym tempie narastają objawy stresu, niepokój, pojawiają się negatywne myśli na temat swój i otoczenia, a zwłaszcza przedstawicieli innej kultury lub tych, którzy pojawili się w nowym kraju wcześniej, a zatem już się przystosowali. O przyczynach tych zjawisk rozmawialiśmy kilka tygodni temu. Generalnie leżą one w braku poczucia bezpieczeństwa, w niepewności, która jest niezbędnym i nieodzownym elementem przystosowania.
Jest to tak naprawdę faza decydująca dla dalszego przystosowania. Owa dezorientacja i niepewność powinny być przez nas potraktowane jako sygnał, że czas zmienić stare przyzwyczajenia, wyjść poza stereotypy, gdyż wiadomości, które do tej pory dzięki nim posiadaliśmy, mają niewielką wartość praktyczną. To w tym momencie, przychodzi czas na pomoc ze strony psychologa, który powinien wskazać sposób pracy nad emocjami, tak, by sytuacja stała się okazją do samorozwoju, a nie samozniszczenia. Psycholog powinien być też osobą, która uświadomi, że najgorszym sposobem radzenia sobie z objawami stresu akulturacyjnego jest ignorowanie symptomów i stosowanie sztucznych, na przykład farmakologicznych „rozwiązań”. Osoba, do której zgłosimy się po pomoc, powinna również wskazać na brak słuszności założenia, że tylko nasze własne, „stare” metody postępowania i pomysły są właściwe, a zatem należy je forsować w nowym otoczeniu. Faza druga, to zatem okres, w którym paradoksalnie możemy najwięcej skorzystać. Pomoc osoby kompetentnej będzie natomiast przydatna do poradzenia sobie z problemami emocjonalnymi, poznawczymi i tożsamościowymi, właściwymi dla tego czasu.
Podziel się swoimi przemyśleniami. Napisz na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .

Magdalena Łużniak-Piecha

* Autorka jest doktorem psychologii, pracuje jako coach, szkoleniowiec oraz wykładowca akademicki. Specjalizuje się w psychologii zarządzania i psychologii międzykulturowej. Prowadzi badania w zakresie zarządzania międzykulturowego oraz strategii adaptacji i radzenia sobie z szokiem kulturowym.

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com