Saturday, Dec 20th

Last update08:56:59 AM GMT

PO-PiS

„Popis” zmartwychwstał! Ileż to już razy?! Przybijamy ich kołkiem osikowym, składamy na Wawelu, palimy znicze przez dwa lata i kiedy się wydaje, że wilkołak już nas opuścił, to podnosi  wieko trumny i wrzeszczy.

Można by pomyśleć, że ich się nie da ukrzyżować, że są wiecznie żywi. Już się wydawało, że sprawa leków, ACTA, reformy emerytalnej, braku pracy, niskiej płacy... zdominuje debatę publiczną, a tu nagle kolejna stacja na drodze krzyżowej „popisu”, stacja z napisem „wrak smoleński”. Zaraz po tym, jak Sejm odrzucił naszą propozycję niefinansowania partii politycznych z budżetu, a z opisów od podatków obywateli, głosowania, w którym PO zaprzeczyła samej sobie, trup „popisu” wstał z grobu i ruszył w Polskę. Ruszył oblany krwią, unurzany w błocie smoleńskim, obsyfiony mgłą, brzozą, zamachem w kierunku smoleńskim z transparentami - zdrajcy, Targowica, hańba. Otóż klub PiS-u złożył wniosek o wezwanie, na mocy uchwały sejmowej, do ściągnięcia do kraju „zwłok” TU154. Ilość bzdur, jakie zostały przy tej okazji powiedziane, wystarcza zazwyczaj na rok w polskim Sejmie, ale nie tym razem. I kiedy wydawało się, że już wariactwo samo się ośmieszyło, to niespodziewanie w sukurs temu obłędowi ruszył Tusk! To, że PiS jedzie trupem, to się już wszyscy przyzwyczailiśmy, ale że PO w desperacji spadających sondaży, potraktuje trupa jak żywego politycznie i groźnego przeciwnika, to tego nikt się po Tusku nie spodziewał! W ten sposób, brednie Macierewicza i Kaczyńskiego zostały wyniesione do pozycji stanowiska politycznego, a to z trupa PiS-u czyni żywego trupa „popisu”! Amen.

Janusz Palikot

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com