65% procent Polaków nie jeździ na wakacje, 65% Polaków dostaje wynagrodzenie poniżej średniej krajowej, 65% Polaków nie jest szczęśliwych ze swojego życia...
To dane z zewnętrznych, światowych badań nad naszą kondycją. Jak by było mało biedy, to rząd postanowił jeszcze pozbawić ludzi wolności w Internecie. Wolności, czyli braku ograniczeń finansowych w dostępie. Większość młodych ludzi pracuje teraz w Polsce na umowach śmieciowych, bez widoków na emerytury i na sukces. Dla wielu z nich jest to jedyna „konsumpcja”. Tylko na to ich „stać”, aby za darmo obejrzeć coś w sieci. Teraz - po podpisaniu ACTA, mają za to płacić. I oto jest ten spór! W tych protestach wyraża się żal za to, jak dziś wygląda życie młodego człowieka. W świecie rozbudowanych oczekiwań konsumpcyjnych i niskich zdolności płatniczych. Dlatego stało się to sprawą godności tego pokolenia. Tu wolność jest z godnością powiązana, jak zawsze w sposób zasadniczy! Nie ma wolności bez Internetu! Nie ma godności bez Internetu! Tak to się stało!
Jest w tym wszystkim elementarna dla życia publicznego kwestia proporcji, pomiędzy czyjąś własnością, a prawem dostępu. Tak jest, było i będzie, że to zawsze jest w sprzeczności. Własność to zawsze ograniczenie dostępu i już! To, że rzecz dotyczy produktów w sieci, mogło wielu zmylić i mogli uznać to za dobro luksusowe, a nie podstawowe. Tak się jednak stało, że w XXI wieku, czasie braku perspektyw, póki co, stało się prawem podstawowym. I żadna ściema tego nie zmieni!
Janusz Palikot










