HOME ::: MAGAZYN ::: Sport ::: Lech w Lidze Mistrzów – już i jeszcze


Lech w Lidze Mistrzów – już i jeszcze

Już – bo udało mu się pokonać Inter Baku, a jeszcze, ponieważ nie doszło jeszcze z kolejnym przeciwnikiem do rozgrywek w następnej rundzie. Jeśli Lech znów zagra tak, jak z Interem, to na dalsze mecze w Lidze mistrzów nie ma co liczyć.
Mistrzowie Polski przeszli do III rundy eliminacji do Ligi Mistrzów, ale po wyjątkowo beznadziejnej grze. Przegrali na własnym boisku 0:1, ale ponieważ w poprzednim meczu wygrali 1:0, więc konieczna była dogrywka. Kiedy i ta nie przyniosła rozstrzygnięcia, sędzia zarządził serię rzutów karnych. Gdyby nie bramkarz Krzysztof Kotorowski, różnie mogłoby być.
Media po meczu Lecha z Interem Baku, który został rozstrzygnięty dopiero po serii rzutów karnych, nie zostawiły na poznańskich piłkarzach suchej nitki.
„Rozstrzygnąć mecz w taki sposób z tak przeciętnym zespołem jak Inter Baku, to wstyd. Ale Lech sam jest sobie winien, bo przez 120 minut gry nie potrafił choć raz pokonać bramkarza gości” – pisała „Gazeta Wyborcza”. A „Fakt”: „Kompromitacja była bliska, a tak jest tylko wstyd. Gracze Lecha wygrali po rzutach karnych z Interem Baku (aż 9:8) i awansowali do III rundy eliminacji do Ligi Mistrzów. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że mistrzowie Polski dokonali tego w żenującym stylu”. I „Rzeczpospolita”: „Semir Stilić, którego Lech miał nadzieję kiedyś dobrze sprzedać, po takim występie nie znalazłby miejsca w dobrym klubie. Siergiej Kriwiec z fryzury i opaski na włosach przypominał Diego Forlana i na tym podobieństwo się kończy. Sytuacja, jaką zmarnował w drugiej połowie, będzie mu się śniła po nocach. Każdy lechita szpanował tatuażem, ale kiepsko posługiwał się piłką”.              
(aja)

Lech Poznań - Inter Baku 0:1 (0:1, 0:0), rzuty karne 9:8
Bramka: 84. Girts Karlsons
Lech: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Manuel Arboleda, Bartosz Bosacki, Seweryn Gancarczyk - Sławomir Peszko, Dimitrje Injac, Semir Stilić, Ivan Djurdjević (98. Jakub Wilk), Sergiej Krivets - Artur Wichniarek (78. Jacek Kiełb)
Inter: Giorgi Lomaia - Kachaber Mżawanadze (71. Arif Daszdemirow), Wladimir Lewin, Danildo Jose Accioly, Ilia Kandelaki - David Odikadze, Bronislaw Czerwenka, Peter Zlatinow, Aleksandr Czertoganow, Nizami Hadżijew (46. Dmitri Krugłow) - Robertas Poskus (83. Girts Karlsons)

Komentarze (0)
Napisz komentarz
Twoje dane kontaktowe:
Komentarz:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img]   
:D:angry::angry-red::evil::idea::love::x:no-comments::ooo::pirate::?::(
:sleep::););)):0
Bezpieczeństwo
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
VIDEO
Czy Bronisław Komorowski będzie dobrym prezydentem?