Polskie szpadzistki drużynowym mistrzem Europy
Żeńska drużyna szermiercza kontynuuje medalową passę. Po brązowym medalu przed dwoma laty i srebrnym przed rokiem na ME w Plowdiw, oraz na MŚ w Antalyi, w tym roku w mistrzostwach kontynentu nasze szpadzistki wywalczyły złoto.
Czas poprzedzający sukces w Lipsku również był pełen dobrych wyników. Wygrały dwa turnieje Pucharu Świata - w Dausze i francuskim St. Maur, w innych turniejach też zajmowały wysokie lokaty, co w konsekwencji pozwoliło im zająć pierwsze miejsce w światowym rankingu. Ta wysoka pozycja pozwoliła im rozpocząć rywalizację dopiero od ćwierćfinału, gdyż w 1/8 przysługiwał im tzw. wolny los. W tej fazie rywalizacji pokonały drużynę Szwecji 45:36. W półfinale zmierzyli się z gospodarzami ME – Niemcami.
Był to niezwykle wyrównany pojedynek, dość powiedzieć, że rozstrzygnął się dopiero w dodatkowym czasie walki Magdaleny Piekarskiej z Imke Duplitzer. Decydujące trafienie zadała Polka, która zrewanżowała się rywalce za porażkę w finale zawodów indywidualnych.
W finale Polki walczyły z Włoszkami, które były faworytkami – również miały udany sezon, a w rankingu sytuowały się tuż za naszymi rodaczkami. Miały też korzystniejszy bilans spotkań w ciągu ostatnich lat – na 17 meczów Polki wygrały jedynie pięć.
Decydujące spotkanie rozpoczęła w naszej drużynie Małgorzata Stroka, która zastąpiła Danutę Dmowską-Andrzejuk. W pierwszym pojedynku z Nathalie Moellhausen obie szybko straciły ochotę do walki i zadowoliły się remisem 0:0. W trzeciej potyczce Ewa Nelip świetnie poradziła sobie z Marą Navarrią i Polki objęły prowadzenie 8:3.
Włoszki odrobiły jednak straty, doprowadzając do remisu 13:13. W pewnym momencie Włoszki wyszły nawet na prowadzenie, osiągając dwupunktową przewagę przy stanie 25:23. Jednak w kolejnym pojedynku Stroka pokonała Navarrię i znów był remis. Cała odpowiedzialność za ewentualny sukces lub przegraną spoczęła na barkach Piekarskiej, najlepszej zawodniczki w naszej drużynie. Naprzeciw niej stanęła Moellhausen. Ale Polka nie dała jej szans, trafiła ją 10 razy, przy czym sama została trafiona tylko pięciokrotnie.
Drużyna szpadzistek po raz szósty w historii zdobyła medal ME, ale pierwszy raz złoty. Z poprzednich pięciu dwa były srebrne, a trzy brązowe.
To trzeci medal wywalczony przez polskich szermierzy na ME w Lipsku. Wcześniej srebro indywidualnie zdobyła Piekarska, a na najniższym stopniu podium stanął szpadzista Radosław Zawrotniak.
(jm)
Skład „złotej drużyny”: Magdalena Piekarska, Danuta Dmowska-Andrzejuk, Ewa Nelip i Małgorzata Stroka. Trenerem kadry jest Mariusz Kosman.
fot. ©LaPresse





