Polacy za granicą: Glik strzelił, Boruc nie puścił
Kilkanaście dni temu Kamil Glik przeszedł do US Palermo, a w ostatni weekend zdobył gola w drugim występie w sycylijskim klubie. Glik wpisał się na listę strzelców w sparingu z WSG Radenthein (7:0). Były obrońca Piasta zagrał w tym meczu od początku, ponieważ wystąpić nie mógł Cesare Bovo – donosi Futbolnews.pl.
Glik od samego początku spotkania grał w podstawowym składzie. Polak zajął miejsce na środku obrony obok Federico Balzarettiego. W 55. minucie meczu polski piłkarz wpisał się na listę strzelców.
Polski obrońca może jednak mówić o pewnym szczęściu. Gdyby Cesare Bovo był w pełni sił, to on, a nie Glik, zagrałby od pierwszej minuty. Tak jak w sparingu z Bad Kleinkirchheim, w którym Polak pojawił się po przerwie.
Ostatecznie zespół z Sycylii wygrał spotkanie 7:0.
Pierwszy mecz w barwach nowego klubu ma za sobą również Artur Boruc, były bramkarz Celticu Glasgow. Od zeszłego tygodnia jest zawodnikiem włoskiej drużyny AC Fiorentina, gdzie rywalizuje o miejsce w pierwszym składzie z Francuzem Sebastianem Freyem. Zastąpił go między słupkami w drugiej połowie sparingowego spotkania rozegranego w Cortina D’Ampezzo, gdzie drużyna Boruca przebywa na zgrupowaniu. Trudno jednak coś powiedzieć o formie polskiego bramkarza, bo ani on, ani jego francuski rywal do miejsca w pierwszym składzie, nie mieli wiele pracy, w przeciwieństwie do bramkarza Cortiny, Michelliego. Drużyna z Serie A wyraźnie górowała nad niezbyt wymagającym rywalem i wygrała 6:0.
Niewykluczone, że niebawem w Serie A zagra również inny Polak, a właściwie polski obywatel – mowa tu o Brazylijczyku z polskim paszportem, Rogerze Guerreiro. Podobno zainteresowany jest nim klub FC Bologne. Impresario piłkarza, Marcelo Robalinho, twierdzi, że niebawem Włosi złożą oficjalną i konkretną propozycję. Jeśli nie będzie to nawet transfer definitywny, to na pewno spróbują go wypożyczyć i nowy klub przejmie całe zarobki piłkarza. Przed rokiem Brazylijczyk z polskim paszportem odszedł z Legii Warszawa do AEK Ateny. Zaliczył 17 występów w lidze greckiej, jednak nie zdobył żadnego gola. Jego transfer uznano za najgorszy w całej lidze.
W minionych tygodniach „Fakt” informował co prawda, że możliwy jest powrót Rogera do Legii Warszawa, ale ostatnio te pogłoski ucichły. Przypomnijmy, że po raz pierwszy Brazylijczyk przybył do Legii w 2006 roku. Dwa lata później zadebiutował w reprezentacji Polski. W 22 meczach dla biało-czerwonych zdobył cztery bramki (w tym jedną na Euro 2008).
(jam, jj)





