Coś dla miłośników wspinaczki skałkowej i nie tylko. Przedstawiamy piękny rejon położony względnie niedaleko od Londynu i blisko Nottingham – Peak District. Wycieczka do Peak District to świetna propozycja na letni weekend dla mieszkańców całej Anglii. Rejon położony jest niedaleko Sheffield (kilkadziesiąt mil od Nottingham) i oferuje piękne krajobrazy z grupami ciekawych skał na szczytach wzgórz.
Na turystów czekają świetnie przygotowane kempingi i atmosfera spokojnych, zadbanych angielskich miasteczek. Z Londynu najprościej dostać się tu autostradą M1 lub drogą ekspresową A1, kierując się następnie w stronę miasta Chesterfield.
Wrzosowiska i skałki
Peak District to wyżyna o powierzchni ponad dwóch tysięcy kilometrów kwadratowych, położona w hrabstwie Derbyshire. Większość rejonu obejmuje park narodowy (Peak District National Park), oferujący dwa piękne obszary: północny, zw. Dark Peak, gdzie podziwiać można rozległe wrzosowiska oraz południowy, skalisty region w okolicach malowniczej miejscowości Hathersage.
To właśnie tu co weekend przyjeżdżają setki miłośników wspinaczki skałkowej. Gritstone (twarda odmiana piaskowca), z którego zbudowane jest podłoże tej części Peak District, tworzy tu rozległe mury skalne na szczytach wzgórz. Wysokość skałek dochodzi do piętnastu metrów i ciągną się one na przestrzeni kilku kilometrów.
Kemping bez ogniska
W niewielkiej miejscowości Hathersage, położonej najbliżej regionu wspinaczkowego Stanage, działaja aż trzy sklepy turystyczne, oferujące szeroki wybór sprzętu wspinaczkowego i trekingowego. Tu również można zjeść coś ciepłego, a w okolicznych wsiach czekają na turystów kempingi. Jednym z takich miejsc jest na przykład Farmhouse Caravan & Campsite we wsi Hope, położonej kilka mil na zachód od Hathersage. Za rozbicie dwuosobowego namiotu na dwie noce zapłacimy tu 18 funtów. Do dyspozycji są tu czyste prysznice i toalety, a także wygodne miejsce do umycia naczyń i nabrania czystej wody. W przypadku wyjazdu na dłużej, niż dwa dni, dostępna jest pralnia. Działa też kawiarnia serwująca smaczne śniadania, a do tego w bardzo przystępnych cenach. Farmhouse Campsite podzielony jest na dwie części: przeznaczoną dla samochodów kempingowych (możliwość podłączenia zasilania) oraz osobną do rozbicia namiotów. Jak wszędzie, obowiązuje tu cisza nocna, ale właściciele nie mają nic przeciwko zjawieniu się w środku nocy i rozbijaniu namiotu, czy ciągnących się do rana rozmów. Jedyne, czego brakuje tu do zapewnienia perfekcyjnej atmosfery, to miejsce na ognisko, którego nie ma zresztą na większości angielskich kempingów.
Tradycyjne podejście
Nie ma co ukrywać, że Peak District to przede wszystkim mekka wspinaczy. Region skałek niedaleko Hathersage nazywa się Stanage. Jest to mur skalny zbudowany ze wspomnianej odmiany piaskowca - gritstone, który oferuje bardzo dobre tarcie, a przez to interesującą wspinaczkę. Uwaga, jeśli nie masz doświadczenia wspinaczkowego, zacznij od odpowiedniego kursu, organizowanego przez atestowane kluby. Stanage to trudne miejsce dla osób stawiających pierwsze kroki, ponieważ - jak większość rejonów skałkowych w UK - oferuje wyłącznie wspinaczke tradycyjną. Polega to na tym, że osoba wspinająca się samodzielnie zakłada punkty asekuracyjne, które następnie likwidowane są przez osobę wspinającą się „na drugiego”. Wykorzystuje się do tego celu tzw. kostki. To inny typ asekuracji, niż w większości Europy, gdzie punkty asekuracyjne wbite są w skałe na stałe, a sam sport nabiera bardzo bezpieczengo, sportowego charakteru. Z kolei wspinaczka tradycyjna świetnie przygotowuje do wysokich gór i uczy prawidłowego posługiwania się wieloma typami sprzętu alpinistycznego. Jeśli nie jesteś miłośnikiem wspinaczki lub nie masz ambicji, by spróbować swych sił w tym sporcie, wciąż warto odwiedzić Stanage. To bardzo malownicza okolica, a przy okazji można zobaczyć na własne oczy, w jaki sposób trenują ludzie wybierający się w naprawdę wysokie góry.
Błażej Zimnak











