Im gorsze wykształcenie, tym słabsze traktowanie

Z roku na rok wzrasta liczba Brytyjczyków, którzy popierają ograniczenie imigracji. Najgorzej na Wyspach, bez względu na rasę i religię, przyjmowani są słabo wykształceni obcokrajowcy.

The British Social Attitudes Survey, ankieta przeprowadzana każdego roku dotycząca stosunków społecznych w UK, pokazała że Brytyjczycy są znacznie gorzej nastawieni do imigrantów niż jeszcze kilka lat temu. W 1995 roku zaledwie 25 proc. respondentów opowiadało się za ograniczeniem liczby osób przyjeżdzających na Wyspy. Dziś to już 63 proc. 52 proc. ankietowanych uważa, że imigranci mają zły wpływ na gospodarkę kraju, a 48 proc. zgadza się ze stwierdzeniem, że imigranci niszczą brytyjską kulturę.

Na stosunek do imigranta największy wpływ ma jego wykształcenie. Im wyższe, tym dana osoba lepiej traktowana jest przez społeczeństwo. 50 proc. respondentów deklarowało, że rasa czy wyznanie nie ma tak dużego wpływu na sposób odbioru obcokrajowca, jak jego wykształcenie. Tylko co piąty ankietowany uważa, że niewykształcony imigrant jest wartościowy.

Podobne wyniki uzyskano w ankiecie You Gov przeprowadzonej na zlecenie Migrationwatch UK, grupy przeciwstawiającej się imigracji. Ponad 70 proc. respondentów uważa, że liczba zagranicznych uczniów pobierających naukę na Wyspach musi zmaleć. Taka sama grupa osób twierdzi, że osoby, które uczyły się w UK, a po wygaśnięciu wizy zostały i zaczęły pracować nielegalnie, powinny opuścić kraj.

tłum. op