Thursday, Oct 30th

Last update08:56:59 AM GMT

Wyspa węży, obozu i tajemnic

altW swojej historii, zapisała się czarnymi zgłoskami, jako miejsce, gdzie mieścił się polski obóz karny. To właśnie na niej, generał Władysław Sikorski przetrzymywał swoich politycznych przeciwników. Być może, to właśnie tam, należy doszukiwać się prawdy o zamachu na premiera.

Isle of Bute leży na Oceanie Atlantyckim u zachodnich wybrzeży Szkocji. Nazwa „wyspa węży” lub „wyspa wężów” nadana została przez zsyłanych tu więźniów. Politycznym przeciwnikom generała Sikorskiego, którzy byli tutaj przetrzymywani wystawiano przed miejscową ludnością opinię zboczeńców seksualnych i oszustów finansowych. Dodatkową karą dla zesłańców była niemożność walki o ojczyznę z niemieckim wermachtem. Jak podkreśla historyk Dariusz Baliszewski, te swego rodzaju tortury psychiczne, doprowadziły do wielu samobójstw, które stały się plagą „wyspy węży”.
Informacje na temat obozu są raczej trudno dostępne. Oficjalnie, Polacy uznają, że na wyspie znajdował się wojskowy obóz karny. W wersji dla Brytyjczyków, mówi się już tylko o obozie wojskowym z adnotacją, że miejsce to wykorzystywane było przez Sikorskiego, jako prywatne więzienie dla przeciwników politycznych.
Isle of Bute swoją świetność przeżywała w czasach królowej Wiktorii. W przeszłości znajdowało się tutaj uzdrowisko. Głównym miastem wyspy jest Rothesay. W samym jego sercu znajduje się zamek. Obiekt wybudowany na planie okręgu otoczony fosą stanowi główną atrakcję turystyczną wyspy. W mieście znajdują się też wiktoriańskie łazienki uznawane za narodowy skarb Szkocji. Największą atrakcją turystyczną Isle of Bute jest jednak wspaniały gotycki pałac wybudowany przez trzecią markizę Bute. Do rezydencji należy 300 akrowy teren wypełniony ogrodami i lasami. Na miejscu znajdziemy też Muzeum Bute zawierające eksponaty dotyczące historii naturalnej, archeologii i geologii wyspy.
Miłośnicy muzyki, odwiedzający wyspę, mogą liczyć na wiele mniejszych koncertów i wydarzeń kulturalnych. Na Isle of Bute prowadzą dwie drogi. Pierwsza, bardzo malownicza, rozciąga się wzdłuż brzegów Loch Lomond i ciągnie się dalej przez Arrochar Alps, pozwalając na oglądanie chyba najpiękniejszych widoków w Szkocji. Kierując się na południe, dotrzemy do Colintraive skąd regularnie kursują promy do Rhubodach. Główna droga prowadzi z kolei przez Wemyss Bay, do którego łatwo dojechać z Glasgow. Stąd już co 45 minut odpływają promy na wyspę. Więcej informacji znajdziesz na polemi.co.uk.

fot. Wikipedia

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com