Ma swoich zwolenników i przeciwników. Dla pierwszych stanowi realistyczne przedstawienie najkrwawszych wydarzeń ostatnich wieków, dla drugich mało inteligentną atrakcję dla mas. Co by jednak o nim nie powiedzieć, stanowi jedną z najsłynniejszych atrakcji brytyjskiej stolicy.
Każdego roku London Dungeon, bo to o nim właśnie mowa może poszczycić się milionami odwiedzających. Pomyślany pierwotnie jako „muzeum horroru”, obiekt ten otwarto w roku 1979 przy Tooley Street, w pobliżu stacji metra London Bridge. Wraz z biegiem czasu „lochy” przekształciły się w miejsce interaktywnych pokazów dla publiczności, wykorzystujących rozbudowaną scenografię, żywych aktorów i ogrom efektów specjalnych. Podobne multimedialne „dungeony” funkcjonują (w ramach wspólnego przedsięwzięcia turystycznego) jako atrakcje w innych miastach Wielkiej Brytanii takich, jak York i Edynburg oraz Europy - w Hamburgu i Amsterdamie. Odwiedzający londyński obiekt mogą liczyć na osobliwy spacer ulicami XVII-wiecznej brytyjskiej stolicy dotkniętej epidemią dżumy, a także natknąć się na słynny jej pożar z 1666 roku. Dla prawdziwych „smakoszy” przygotowano wizytę u fryzjera Sweeney’a Todd’a - seryjnego mordercy, a także przejażdżkę łódką przez Bramę Zdrajców do twierdzy Tower, gdzie jeśli będzie się wyróżniało z tłumu, akt oskarżenia i XIX-wieczną rozprawę sądową ma się jak w banku. Oczywiście, jak na porządne lochy przystało, na każdym kroku natknąć się można na torturowanych nieszczęśników wyjących z bólu i rozpaczy. Mimo że wszystko w zakamarkach London Dungeon nie dzieje się naprawdę i większość z odwiedzających jest przygotowana na elementy grozy i zaskoczenia, niejeden człowiek o stalowych nerwach, szczerze dał się nabrać i przestraszyć.
gdzie: The London Dungeon
28-34 Tooley Street, London, SE1 2SZ
info: thedungeons.com
fot. Wikipedia










